Zostań na chwilę i posłuchaj

Jeśli nie gramatyka, nie konwersacje i nie fiszki, to co? Czy istnieje lepszy sposób na naukę? Jaką umiejętność językową powinno postawić się na pierwszym miejscu?

Odpowiedź brzmi: tak, istnieje, a tą umiejętnością jest słuchanie.

Słuchaj, słuchaj-aj-aj, ale nie jeden raz

Johan Tekfak, twórca jednego z najpopularniejszych darmowych zasobów do nauki francuskiego podkreśla: „sekret polega na słuchaniu, słuchaniu i jeszcze raz słuchaniu”. I dodaje: „kluczowe jest zrozumienie tego, czego się słucha i wielokrotne słuchanie tego samego”.

Te ostatnie dwa elementy są ze sobą związane: zrozumienie materiału w języku, który dopiero poznajemy jest pracochłonne, dlatego ponownie słuchając tego, co już raz zrozumieliśmy, maksymalizujemy zysk z zainwestowanego czasu.

Ponadto, wielokrotne słuchanie słów w oryginalnym kontekście ułatwia ich zapamiętywanie. Jak wskazuje Johan, szacuje się, że aby zapamiętać dane słowo, należy je usłyszeć kilkudziesięciokrotnie (przy czym podkreśla, że precyzyjne estymacje różnią się w zależności od badania).

Dlaczego słuchanie?

Trzy dekady temu uznana już wtedy książka florentynki Oriany Fallaci pt. „List do nienarodzonego dziecka” ukazała się na rynku włoskim po raz pierwszy w postaci audiobooka. Format ten był wówczas sporą innowacją. Krótko po premierze nowego wydania autorka udzieliła wywiadu dla „Corriere della Sera”. W jednym z pytań Fallaci komentuje przewagi słowa mówionego nad pisanym [tłum. własne]:

Nie, nie, nie. Niczego nie wymyśliłam, niestety. Gatunek ludzki ma trzy miliony lat, a słowo pisane tylko kilka tysięcy. […] Pięć czy sześć tysięcy lat temu jako pierwsi głos w znaki zamienili Sumerowie, a potem Egipcjanie. Czy się nie mylę, że gliniane tabliczki z Uruku powstały zaledwie 3500 lat przed Chrystusem, a słynna egipska statuetka siedzącego skryby […] pochodzi dopiero z 2500 roku p.n.e.? A niech to! Trzy miliony, albo dwa miliony dziewięćset dziewięćdziesiąt pięć milionów lat to szmat czasu… To nie tak, że przed wynalezieniem pisma człowiek tylko siedział i drapał się po brzuchu. Że nie wyrażał uczuć i idei, nie szerzył i nie przekazywał baśni oraz wierszy, reguł prawnych i legend. Wyrażał je na głos, prawda? Szerzył je i przekazywał na głos. I nawet po wynalezieniu pisma tak zwane przekazy ustne były kontynuowane.

W gruncie rzeczy te moje cztery kasety, ten mój audiobook, to nic innego jak powrót do korzeni.

Słuchanie jest więc rdzenną czynnością, do której jesteśmy doskonale przystosowani. Aby zobrazować jego skuteczność, posłużę się przykładem z własnego doświadczenia: kiedy jeszcze w czasach szkolnych uczyłem się hiszpańskiego, w ramach jednego z zadań domowych mieliśmy nauczyć się na pamięć dialogu z podręcznika. Jako że, pomimo usilnych starań, nie szło mi zapamiętywanie, zmęczony położyłem się na łóżku i puściłem zapętlone nagranie w tle. I tak leżałem i słuchałem przez dłuższy czas. Efekt przeszedł moje oczekiwania: następnego dnia nie miałem problemów z wyrecytowaniem tekstu, a niektóre jego fragmenty pamiętam do dziś.

Kiedy słuchać?

Skoro mowa o oczekiwaniach… Jak wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, często zderzają się one z rzeczywistością: postanawiamy sobie, że będziemy uczyć się języka obcego, jednak z czasem trudno jest nam wygospodarować czas i pogodzić nową aktywność z pracą, innymi obowiązkami, życiem rodzinnym i towarzyskim czy zwyczajną chęcią relaksu.

Wtedy z pomocą przychodzi nam właśnie słuchanie. Jego niewątpliwą zaletą jest bowiem fakt, że możemy to robić „w międzyczasie” (przywołany wcześniej Johan używa określenia temps mort, które dosłownie oznacza „czas martwy”), podczas wykonywania czynności, które zajmują nasz czas, ale nie wymagają od nas szczególnej uwagi, takich jak:

  • spacerowanie,
  • jazda do/z pracy,
  • oczekiwanie w kolejce (np. do lekarza),
  • gotowanie,
  • prasowanie,
  • sprzątanie,
  • robienie zakupów.

Łącząc wymienione czynności ze słuchaniem każda z nas powinna być w stanie znaleźć kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt minut dziennie na naukę języka. Wiązanie rutynowych czynności z aktywnością umysłową jest również korzystne z punktu widzenia formowania nawyków: zgodnie ze strategią akumulacji, te pierwsze mogą z powodzeniem stać się wskazówką dla tej drugiej.

Czego słuchać?

Istnieje kilka rodzajów materiałów, na które warto zwrócić uwagę. Wśród najważniejszych należy wymienić pliki audio dołączone do kursów, podcasty i filmy oraz muzykę. Każdy z nich ma wady i zalety. Przyjrzyjmy się nim jeden po drugim.

Kursy książkowe, do których dołączone są pliki audio zazwyczaj zawierają transkrypcję i inne objaśnienia ułatwiające zrozumienie treści. Z drugiej strony, dialogi w nich zawarte są zazwyczaj mało autentyczne i średnio interesujące (delikatnie rzecz ujmując), a co za tym idzie ich wielokrotne słuchanie wymaga sporo cierpliwości i samozaparcia.

W porównaniu do kursów książkowych, podcasty i filmy dostępne na wiodących platformach streamingowych są zdecydowanie bardziej naturalne i angażujące. Liczba tematów, które poruszają jest praktycznie nieskończona, a więc możemy wybrać te, które najlepiej odpowiadają naszym zainteresowaniom, poglądom i estetyce. Niemniej jednak, zrozumienie podcastu czy vloga jest o wiele trudniejsze (czego nie ułatwia fakt, że ich transkrypcje z reguły nie są łatwo dostępne). Kompromisem pomiędzy obiema opcjami mogą być kanały tworzone z myślą o uczących się języka, a więc specjalnie dostosowane do potrzeb i poziomu średnio zaawansowanej użytkowniczki tegoż.

Niewątpliwym plusem muzyki jako narzędzia dydaktycznego jest fakt, że piosenek, które nam się podobają słuchamy wielokrotnie i nikt nie musi nas do tego namawiać. Po stronie minusów trzeba jednak zapisać fakt, że wiele utworów używa wyszukanego i raczej niepotrzebnego na co dzień słownictwa, a ich prozodia jest zniekształcona (rytm i melodia podporządkowane są przede wszystkim celom artystycznym).

Konkludując, zasadne wydaje się rozpoczęcie od plików audio, a następnie możliwie jak najszybsze przejście do ciekawszych materiałów, począwszy od adaptowanych treści, przez muzykę, po treści kierowane do rodzimych użytkowników języka.

Dodaj komentarz