Uczysz się języka? Rób to tak, jakbyś planowała oblężenie zamku

Jednym z najczęstszych błędów, które popełniają uczący się jest brak dywersyfikacji i niedostateczny kontakt z językiem. Aby poradzić sobie z tym problemem, nie potrzebujesz jednak ciężkiej artylerii.

Chyba każdy z nas znalazł się w podobnej sytuacji. Decydujemy się nauczyć języka obcego. W tym celu zapisujemy się na zajęcia, na które uczęszczamy raz albo dwa razy w tygodniu. Od czasu do czasu zrobimy też jakieś ćwiczenia, powtórzymy słówka, ewentualnie uruchomimy jeszcze ulubioną aplikację do nauki języków. Jak mówi przysłowie, „lepszy rydz niż nic”, ale przy takim podejściu na rezultaty będziemy musieli poczekać.

Myślę, że to głównie z tego powodu powszechne jest przekonanie, że aby naprawę nauczyć się języka, trzeba wyjechać zagranicę. Wówczas mamy z nim nieustanny kontakt: w barze i w restauracji, w sklepie i na ulicy. Język otacza nas na każdym kroku i, chcąc nie chcąc, musimy się go nauczyć. Tak było kiedyś, jednak w obecnych czasach duża część komunikacji przeniosła się do Internetu. Interakcja w wirtualnym świecie jest dziś często łatwiejsza i bardziej dostępna od interakcja w prawdziwym świecie. Nie oznacza to bynajmniej, że należy rezygnować z tej pierwszej, tylko to, że warto w pełni wykorzystać tę drugą.

Językowy makro- i mikroklimat

Jeszcze przed upowszechnieniem się Internetu, węgierska poliglotka, Kató Lomb zaproponowała podział na językowy makroklimat, związany z językiem kraju, w którym przebywamy i językowy mikroklimat, który możemy sami zaprojektować i kontrolować. Jej zdaniem to ten drugi jest ważniejszy.

Jak zatem stworzyć językowy mikroklimat? W odpowiedzi na to pytanie Kató Lomb używa ciekawej alegorii:

Język obcy to zamek. Wskazane jest obleganie go ze wszystkich stron. Poprzez prasę i radio, filmy bez dubbingu, prace technicznych i naukowe, podręczniki, a nawet zagranicznych gości, którzy akurat odwiedzają Twoich sąsiadów.

Proponuję nieco zaktualizować i zmodyfikować tę listę. Odpuśćmy sobie prace techniczne i naukowe (chyba, że bardzo chcecie je zostawić, to nie będę oponował) oraz dodajmy kilka pozycji. W rezultacie otrzymujemy:

  • zajęcia albo konwersacje
  • podręczniki (w tym słowniki i zeszyty ćwiczeń)
  • książki
  • filmy i seriale
  • podcasty (w tym YouTube)
  • piosenki
  • artykuły (w tradycyjnej prasie i online)
  • inne (np. aplikacje albo fiszki)

Jak zorganizować naukę? Trzy porady

Masz już narzędzia (albo, jeśli wolisz, machiny oblężnicze). Teraz musisz tylko zaplanować, kiedy ich użyć (czyli wyznaczyć strategię). Sama wiesz, jak to zrobić najlepiej, jednak podzielę się trzema poradami, które mogą Ci pomóc. (Nie wymyśliłem ich sam. Pierwsza jest zaczerpnięta z książki Aliego Abdaala, a druga i trzecia – z książki Jamesa Cleara. Obie mówią o produktywności i tworzeniu pozytywnych nawyków).

Po pierwsze, zaplanuj swój tydzień. Wyznacz przedział czasowy, w którym będziesz miała zajęcia i znajdź osobny przedział czasowy, w którym będziesz pracować samodzielnie z podręcznikiem, oglądać filmy albo aktywnie słuchać filmów YouTube.

Po drugie, zadbaj o to, żeby materiały były łatwiej dostępne. Połóż słownik i fiszki w miejscach, w których łatwiej po nie sięgniesz. Ustaw stronę z zagranicznymi artykułami jako startową. Umieść aplikację na ekranie głównym w miejsce innych aplikacji, z których do tej pory najczęściej korzystałaś.

Po trzecie, powiąż naukę języków z rutynowymi czynnościami, które wykonujesz w ciągu dnia. Słuchaj zagranicznej playlisty, kiedy jesz śniadanie i podczas zakupów oraz podcastu, kiedy dojeżdżasz do pracy i sprzątasz mieszkanie. Czytaj książkę albo obejrzyj odcinek serialu przed snem.

Staraj się monitorować czas, który spędziłaś w kontakcie z językiem w danym tygodniu. To powinno Cię dodatkowo zmotywować. Jeśli jednak straciłaś zapał, nie przejmuj się, ale też nie rezygnuj całkowicie. Spróbuj poświęcić choć trochę czasu na aktywność, którą lubisz najbardziej. Zbierz siły i przejdź do kontrofensywy. Jak mówią, „jak nie drzwiami, to oknem”, aż w końcu uda Ci się pokonać fosę i dostać do zamku.

Ten artykuł jest dostępny również w formie video (poniżej).

Dodaj komentarz