„Grama to nie drama” to drama – dlaczego NIE polecam książek Arleny Witt?
Języki obce nie zawsze interesowały mnie tak bardzo jak dzisiaj. Co prawda w 2015 zdałem (z całkiem dobrymi wynikami) maturę z angielskiego i hiszpańskiego, ale wówczas nie miało to dla mnie większego znaczenia. Ich znajomość była wymagana, aby dostać się na studia ekonomiczne. Nie wiązałem z nimi swojej przyszłości w stopniu wykraczającym poza niezbędne minimum. …